Kwiecień 01, 2020, 23:04:29
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Strony: [1]
Drukuj
Autor Wątek: (Nie)pokora dziennikarska  (Przeczytany 8411 razy)
zancus
Moderator Globalny
PUŁKOWNIK
*
Wiadomości: 683



WWW
« : Sierpień 08, 2013, 15:44:27 »

Jestem czytelnikiem tygodnika "alehistoria", który jest poniedziałkowym dodatkiem do Gazety Wyborczej. Dziś wysłałem im poniższego maila:

Szanowni Państwo, czytamy dodatek od pierwszego numeru. Bardzo wysoko oceniamy ten tygodnik. Z tym większym niesmakiem odebraliśmy artykuł Pana Mirosława Maciorowskiego p.t.: "Kaźń Imperatora". Błędy merytoryczne dotyczące broni są nie do zaakceptowania. Nie było broni o nazwie "nagan". Był rewolwer "Nagant". Ponadto Pan Maciorowski myli go z Mauserem C96 (model z 1896 roku) popularnie nazywanym "komisarzem" lub "Bolo". A już stwierdzenie "całkowicie opróżnili magazynki rewolwerów" dyskwalifikuje tego pana jako poważnego żurnalistę. Rewolwery posiadają bębenki a magazynki są w pistoletach.

Nazwy Nagant i Mauser są nazwami własnymi i należy je pisać wielką literą.

Z należnymi wyrazami

A to odpowiedź:

Szanowny Panie,
bardzo dziękuję za trafne uwagi i informuję, że czuję się zdyskwalifikowany jako "poważny żurnalista". Ale w dobrym towarzystwie, bo razem ze mną zdyskwalifikowani zostali  Richard Pipes, Dymitr Wołkogonow, Edward Radziński - uznane historyczne sławy oraz nawet ci, którzy strzelali w Jekaterynburgu, bo w zasadzie wszyscy uczestnicy egzekucji we wspomnieniach używają tych nazw.
Nade wszystko temat, który Pan poruszył ma dla mojego tekstu znaczenie fundamentalne, to, czy kule wylatywały z magazynków, bębenków, czy magazynków bębenkowych, z pewnością mogło mieć wpływ na ocalenie carskiej familii.
Pozdrawiam MM.

Im dziennikarz poczytniejszego periodyku, tym "dupa" wyżej głowy. Sami oceńcie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2013, 12:07:54 wysłane przez zancus » Zapisane
Louis
PUŁKOWNIK
*****
Wiadomości: 1265


tel. 512020217


« Odpowiedz #1 : Sierpień 08, 2013, 19:26:55 »

To się nazywa rzetelne dziennikarstwo  Chichot
Zapisane
Wyro
Moderator Globalny
GENERAŁ BRONI
*
Wiadomości: 7443


tel. 791967560


WWW
« Odpowiedz #2 : Sierpień 08, 2013, 22:36:03 »

Musiałbym zobaczyć artykuł, ale jeśli tematem przewodnim nie była broń (a nie była chyba nawet drugoplanowym) i jej klasyfikacja i nazewnictwo, to może facet nie zaprezentował się najlepiej, ale nie paliłbym pod nim stosu od razu jako dziennikarzem... Nie pisał o broni w miesięczniku "Strzał" tylko o czymś innym. Nie wykazał się, ale to może jest ciutke tak  jak to bywa z rekonstruktorami:). Jest świetny film jakiś, dajmy na to, a oni powiedzą, że do dupy, bo orzełek na czapce aktora miał kilka piórek w inną stronę niż powinien:) Co tam film (co tam artykuł)...
Zapisane

AMDG
adek
Administrator
GENERAŁ
*
Wiadomości: 3270



WWW
« Odpowiedz #3 : Sierpień 09, 2013, 07:35:45 »

Panowie w filmie z międzynarodową produkcją Bitwa pod Wiedniem na sztandarze dają orła z II RP a Wy się przejmujecie jakimś dodatkiem w GW Mrugnięcie
Zapisane

Nie znać historii, to być zawsze dzieckiem-Cyceron
zancus
Moderator Globalny
PUŁKOWNIK
*
Wiadomości: 683



WWW
« Odpowiedz #4 : Sierpień 09, 2013, 09:43:43 »

Panowie Prezesi, nie chodzi o to czy coś jest tematem drugoplanowym artukułu, filmu, książki itp. Przeraża mnie wszechogarniająca "bylejakość". Ten dodatek czyta kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy ludzi. I uczą sie głupot, bo komuś nie chciało się rzetelnie podejść do tematu. Dla niego kula i pocisk to to samo, nagan i mauzer to to samo, bębenek i magazynek to to samo, itd. Oczywiście nie ma to wpływu na temat główny, ale jakaś dokładność moim zdaniem jest nieodzowna. Ponadto niczego ten artykuł nie wnosi, jest powieleniem innych tekstów.

Denerwuje mnie jeśli w filmie o latach 1915-1920 pojawia sie broń z okresu późniejszego. W takich przypadkach przywołuję przykład "Ostatniego samuraja", w którym żeby trzymać się realiów odlano z gumy kilkadziesiąt karabinów z bagnetami. Oczywiście w zwolnionym tempie gnie się to wszystko dość komicznie. Ale wg. mnie lepiej to wygląda niż używanie np. czerwonych gwiazdek na czapkach rosyjskich żołnierzy w roku 1920. Gdzie są konsultanci-historycy?

Niestety nie jest osamotniony. Pęd do pieniędzy i rozgłosu własnego nazwiska odbiera ludzim rozum. Kupuje "Wielką ksiegę kawalerii", która jest pisana we współpracy z Muzeum Wojska Polskiego. Nie znam się na umundurowaniu (nie moja działka), ale wstarczyło poszukać instrukcji z 1919 roku  żeby stwierdzić ewidentne błędy w opisach umundurowania. Błędy dotyczące broni też są fatalne. Ale niektórzy już powołują się na to wydawnictwo. Rozpacz i udręka.
Zapisane
Witek
KAPITAN
****
Wiadomości: 265



« Odpowiedz #5 : Sierpień 09, 2013, 10:43:06 »

Zgadzam sie!! - jaką wartość w takim razie maja inne szczegóły na których się nie znamy? taka sama - są to śmieci - kolejny przykład jakie tam jest dziennikarstwo i sposób argumentacji
Zapisane
Wyro
Moderator Globalny
GENERAŁ BRONI
*
Wiadomości: 7443


tel. 791967560


WWW
« Odpowiedz #6 : Sierpień 09, 2013, 10:56:29 »

Nie czytałem artykułu. Może i macie rację. Ja nie jestem ekspertem. Za to jestem specem (i myślę, ze niezłym) w kwestiach eklezjalnych od Soboru Watykańskiego II do Franciszka (dokumenty, dekrety, listy, konstytucje, prawo kanoniczne itd.) I dlatego z mojego podwórka znajduję przykłady, które zastosowałem sobie w głowie jako analogiczne. Znam mnóstwo świetnych artykułów pisanych przez laików, którzy czasami pomylą encyklikę z mottu proprio a magisterium dogmatyczne z pastoralnym, ale artykuły same w sobie potrafią być piękne i świetne (a potem moi koledzy się pastwią nad nimi...). Nie wiem czy tak jest w tym przypadku. Pewnie nie. Zauważam tylko, że czasami troszkę trzeba odpuścić. A że fanem "GW" nie jestem to chyba nawet lepiej, bo nie bronię bo lubię tylko piszę tak, bo tak uważam. A może za mało wymagający jestem? Nie wiem...
Zapisane

AMDG
zancus
Moderator Globalny
PUŁKOWNIK
*
Wiadomości: 683



WWW
« Odpowiedz #7 : Sierpień 09, 2013, 12:12:11 »

Myślę, że jesteś za mało wymagający. Kiedyś w kabarecie ktoś zaśpiewał: "kłamstwu trzeba się godnie przeciwstawić siłą, a jeśli coś skłamie, to od razu w ryło". Czy jakoś tak podobnie.

W czasach PRL-u oprócz cenzury w wydawnictwach był korektor ortograficzny, stylistyczny i merytoryczny. A dziś każdy "gamoń" może bezkarnie pisać co mu się wydaje. Ja tego nie akceptuję.
Zapisane
malylis
STRZELEC
*
Wiadomości: 2


« Odpowiedz #8 : Luty 14, 2020, 12:50:34 »

Czasami brakuje nam pieniędzy na rzeczy, którechcielibyśmy mieć przy okazji odtwarzania jakiegoś wieku. Dlatego polecam zajrzeć tutaj:https://zzcash.net/pl/. Można fajnie wybrać jakąś pożyczkę! Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2020, 13:02:53 wysłane przez malylis » Zapisane
Strony: [1]
Drukuj
Skocz do: